Reklama
Kontrast Wygląd tradycyjny
Bezpłatny webinar Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt. 
Dlaczego produkcja z recyklatu jest bardziej wymagająca niż mogłoby się wydawać?

Dlaczego produkcja z recyklatu jest bardziej wymagająca niż mogłoby się wydawać?

Choć recykling jest jednym z filarów gospodarki obiegu zamkniętego, w praktyce okazuje się procesem znacznie bardziej złożonym niż mogłoby się wydawać. Produkcja z wykorzystaniem materiałów wtórnych może wymagać większej kontroli surowca, elastyczności procesów i zarządzania jakością niż praca z materiałami pierwotnymi. Z czego wynika ta złożoność i co oznacza dla firm produkcyjnych oraz rynku tworzyw sztucznych, wyjaśnia Maciej Słojewski, Group Communications Manager w firmie Cedo.

Skalę wyzwań związanych z recyklingiem tworzyw sztucznych dobrze pokazują statystyki dotyczące odpadów opakowaniowych. Jak wynika z danych Eurostatu, w 2023 roku na jednego mieszkańca Unii Europejskiej przypadało średnio 35,3 kg odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych, z czego 14,8 kg poddano recyklingowi. Oznacza to, że poziom recyklingu wyniósł 42,1% (Eurostat, Plastic packaging waste in the EU: 35.3 kg per person, 2025). Dla porównania dekadę wcześniej wynosił 38,2%. Mimo tego wzrostu duża część powstających odpadów wciąż nie trafia do recyklingu.

Nieprzewidywalny surowiec, wymagający proces.

Oferta portalu CSRiESG.pl
reklama

Jedna z podstawowych różnic między surowcami pierwotnymi, a materiałami pochodzącymi z recyklingu dotyczy ich przewidywalności. Pierwotne polimery charakteryzują się określonymi i powtarzalnymi parametrami, podczas gdy właściwości recyklatu mogą różnić się w zależności m.in. od źródła odpadu, jego składu czy stopnia zanieczyszczenia. Dla producenta oznacza to konieczność stałej kontroli jakości surowca.

– W produkcji opartej na recyklacie nie możemy zakładać, że każda kolejna partia materiału będzie zachowywała się dokładnie tak samo jak poprzednia. Zmienność jest wpisana w ten proces i trzeba umieć nią zarządzać. W Cedo łączymy perspektywę recyklera i producenta. W ostatnich dwóch latach do naszej Grupy dołączyły Plasta na Litwie, Rullpack w Szwecji, Vinatic w Wietnamie oraz Polimero we Włoszech, dzięki czemu pracujemy z różnymi strumieniami odpadów i rozwijamy kompetencje recyklingowe na kilku rynkach. Dziś nasze zakłady mają łącznie zdolność do przetwarzania ponad 160 tys. ton odpadów z elastycznych tworzyw sztucznych rocznie. Kluczowe jest uzyskanie z odpadów surowca o parametrach, które pozwalają później utrzymać powtarzalną jakość gotowego produktu – mówi Group Communications Manager.

Zanim materiał będzie mógł ponownie trafić do produkcji, musi przejść kolejne etapy przygotowania – m.in. sortowanie, rozdrabnianie, oczyszczanie i przetwarzanie. Każdy z nich wpływa na właściwości uzyskanego surowca, dlatego kontrola jakości zaczyna się na długo przed momentem, w którym recyklat trafia na linię produkcyjną.

Ładowanie ogłoszenia...
Ładowanie wizytówki...

Nie każdy zebrany odpad staje się recyklatem.

Samo zebranie odpadu nie oznacza jeszcze, że cały materiał będzie można ponownie wykorzystać. O jego przydatności decydują m.in. skład strumienia, stopień zanieczyszczenia oraz możliwość skutecznego oddzielenia poszczególnych rodzajów tworzyw.

– W recyklingu liczy się nie tylko to, ile odpadu trafia do systemu, ale przede wszystkim to, ile wartościowego surowca jesteśmy w stanie z niego odzyskać. Jeżeli materiał wejściowy jest mocno zanieczyszczony albo zawiera tworzywa, których nie można skutecznie rozdzielić, część strumienia zostanie utracona w kolejnych etapach procesu. Z perspektywy producenta najważniejszy jest efekt końcowy: uzyskanie recyklatu o takich parametrach, które pozwolą wykorzystać go ponownie bez utraty wymaganej funkcjonalności produktu. Dlatego jakość odpadu na wejściu bezpośrednio przekłada się na możliwości jego ponownego wykorzystania – podkreśla Maciej Słojewski.

Skalę tego wyzwania pokazuje analiza przepływów tworzyw sztucznych w UE-27 przygotowana przez Joint Research Centre Komisji Europejskiej. Według opracowania obejmującego 2022 rok prawidłowo zebrano 36,6 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych, czyli 86% całego wytworzonego strumienia. Samo zebranie odpadu nie oznacza jednak, że zostanie on poddany recyklingowi – według tej samej analizy średni poziom recyklingu na końcu cyklu życia wyniósł 19,6% (Joint Research Centre, Plastics materials flows in the EU-27 and their environmental impacts, 2025).

Ekonomia i regulacje zmieniają zasady gry.

W przemysłowym recyklingu znaczenie ma nie tylko technologia, ale także ekonomia. Dla producentów liczy się cena recyklatu, ale równie ważne są jego jakość, dostępność i ciągłość dostaw. Do tego dochodzą nowe regulacje. Stosowane od 12 sierpnia 2026 roku unijne rozporządzenie PPWR ustanawia nowe wymagania dotyczące m.in. zdatności opakowań do recyklingu oraz wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu. Poszczególne obowiązki będą wprowadzane etapowo, w tym minimalne poziomy zawartości recyklatu w określonych opakowaniach z tworzyw sztucznych.

– Recyklat przestaje być wyłącznie kwestią środowiskową, a staje się surowcem o strategicznym znaczeniu dla przemysłu. Sam dostęp do materiału nie wystarczy – trzeba zapewnić jego odpowiednią jakość i stabilność dostaw, a także umieć efektywnie wykorzystać go w produkcji. W Cedo łączymy kompetencje recyklera i producenta, dzięki czemu mamy większą kontrolę nad drogą materiału – od odpadu aż po gotowy wyrób. Wraz z rosnącymi wymaganiami dotyczącymi wykorzystania surowców wtórnych takie doświadczenie będzie miało coraz większe znaczenie dla konkurencyjności producentów – podsumowuje Maciej Słojewski.

Recykling tworzyw sztucznych nie jest więc prostym odpowiednikiem produkcji z surowców pierwotnych. Wymaga specjalistycznych kompetencji na każdym etapie procesu – od pozyskania i przygotowania odpadu aż po efektywne wykorzystanie recyklatu w gotowym produkcie.

Maciej Słojewski – Group Communications Manager | fot. Cedo

Następny wpis

Bezpłatny webinar Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt. 

Akcja Moto Bak 2026
Reklama